Wywiad z twórcą gry Rój

2019-08-06
Wywiad z twórcą gry Rój

JOHN YIANNI, urodzony 2 grudnia 1964 r. Autor i wydawca gier. W 2002 roku założył firmę Gen 42 Games.
Twórca takich gier jak Rój, Żabki, Logan Stones.









Kiedy zacząłeś swoją przygodę z grami planszowymi?
  • W gry planszowe grałem już jako dziecko, jednak do 2002 roku (kiedy to po raz pierwszy pojechałem na targi w Essen promować Rój) nie zdawałem sobie sprawy z tego, jak wspaniałe gry są dostępne na rynku.
    Pierwsze gry, jakie pamiętam, to MonopolyCluedo


Gry jakich gatunków lubisz najbardziej?

  • Najbardziej lubię gry strategiczne, w których ode mnie zależy, co zrobię, aby w odniesieniu do obecnej sytuacji osiągnąć cel, korzystając jedynie ze swojego sprytu i umiejętności planowania na wyrost.


Wymień, proszę, pięć Twoich ulubionych gier.

  • Osadnicy z Catanu, Shogun (Samurai Swords), Yinsh, Magi-Nation oraz Junkyard Races (ta ostatnia to mój projekt).


Dlaczego właśnie te?

  • Osadnicy z Catanu: uwielbiam grać w nich z rodziną. Jest to wspaniała gra, przy której doskonale mogą się bawić zupełnie różni ludzie. Do tego jest to dobry tytuł wprowadzający dla nowych graczy.
    Shogun: Kupiłem tę grę w późnych latach osiemdziesiątych i już wiele razy miałem okazję w nią zagrać, jednak za każdym razem, kiedy w nią gram, zadziwia mnie to, jak gra może sprawić, że godziny spędzone na rozgrywce wcale się nie dłużą.
    Yinsh: Bardzo podoba mi się fakt, że gracz wygrywający jest zmuszony do osłabienia się poprzez usunięcie pierścienia. To niezwykle elegancki projekt.
    Magi-Nation: Bardzo podobają mi się grafiki i eleganckie mechaniki tej kolekcjonerskiej gry karcianej.
    Junkyard Races: Ta gra zapewnia masę zabawy i podobają mi się możliwości zapewnione przez planszę, które sprawiają, że ma się wrażenie możliwości zrobienia wszystkiego w dowolnym momencie. Moje dzieci uwielbiają tę grę i mogłyby grać w nią bez przerwy, gdybym tylko im na to pozwolił.

Czy masz swoich ulubionych twórców gier? Czy masz jakiegoś planszówkowego idola – osobę, którą podziwiasz za to, co zrobiła dla hobby?
  • Kris Burm jest jedną z osób, które podziwiam. Jest on prawdopodobnie jednym z najbardziej niedocenionych bohaterów planszówkowego świata. Przez lata niestrudzenie znosił krytykę dotyczącą gier logicznych i nie porzucił swojego marzenia. Kiedy inni się poddawali, uważając, że gry logiczne nie mogą odnieść sukcesu, on nadal w to wierzył i torował drogę dla twórców takich jak ja. Jest on także bez wątpienia bardzo miłym człowiekiem

Wróćmy jednak do Twoich gier. Czy pamiętasz może, kiedy zacząłeś pracować nad własnymi projektami? O czym była Twoja pierwsza gra?

  • W ramach hobby tworzyłem gry jako młody chłopak i grałem w nie z rodziną i przyjaciółmi, a jedna z tych gier okazała się być wczesnym prototypem Roju. Jak więc widzisz, idea Roju jest już dość stara. Myślę, że pierwszą grą, jaką stworzyłem jako młody chłopak, była karcianka o poszukiwaniu skarbów, która mogła być także rozgrywana w pojedynkę.


Skąd czerpiesz pomysły na gry i jak wygląda praca nad nimi? Czy masz jakieś określone źródła inspiracji, czy może pomysły na nowe gry same wpadają Ci do głowy?

  • Pomysły nigdy nie są dla mnie problemem, widzę gry praktycznie wszędzie, gdzie spojrzę. Głównym problemem jest brak czasu pozwalającego na pracę nad wieloma pomysłami jednocześnie. Na swoim komputerze mam obecnie wiele plików z pomysłami na gry na różnym stopniu zaawansowania.
    Jak pracuję nad grami? Niezależnie od pomysłu staram się pracować równocześnie nad mechaniką i projektem. Dla mnie wygląd i wrażenie, jakie sprawia gra, jest równie ważne jak mechanika. Kiedy dotrę do punktu, w którym jestem zadowolony z mechaniki, zaczynam tworzyć prototypy i testuję je, grając sam ze sobą do momentu, w którym nie uznam, że gra działa dobrze. Wtedy też przygotowuję porządny prototyp, taki który mógłbyś pomylić z wydaną grą i testuję go z innymi. Robię to, ponieważ nie chcę, aby wygląd gry wpływał na opinię ludzi o rozgrywce. Kiedy jestem zadowolony z odzewu, jaki otrzymuję, zaczynam spisywać zasady w taki sposób, aby były one zrozumiałe dla wszystkich (co nie zawsze jest proste). Następnie projektuję pudełko, starając się przy tym zachować pewien temat na wszystkich moich pudełkach, dzięki czemu, widząc je w sklepie, będziesz mógł powiedzieć, że to prawdopodobnie moje gry.
Rój to Twoja pierwsza wydana gra. Mógłbyś nam opowiedzieć, skąd się wziął pomysł na taką grę?
Tematyka gry – „robale” – jest wyjątkowa. Dlaczego zdecydowałeś się na właśnie taką?
  • Temat był stosunkowo prosty w związku z sześciokątami, które w ogromnych ilościach występują w ulach. Po prostu dodałem inne insekty, aby wymieszać różne możliwości.

Pomimo iż od premiery Roju minęło już sporo lat, gra ciągle zdobywa nowych fanów i jest wydawana w nowych krajach, a do tego zdobyła wiele nagród. Czy spodziewałeś się, że osiągnie ona tak wielki sukces?
  • W związku z tym, że Rój był pierwszą grą jaką kiedykolwiek wydałem i zaprezentowałem ją, będąc po raz pierwszy na targach w Essen, nie miałem żadnych oczekiwań. Podczas targów w 2002 roku Rój został wybrany najlepszą grą imprezy, więc od tamtej pory moje oczekiwania znacznie wzrosły. Uważam, że Rój pokazał tylko małą część swojego potencjału i z roku na rok będzie powiększał swój sukces. Moje oczekiwania względem Roju nigdy mnie nie zawiodły.


Twoja gra – Żabki (Army of Frogs) – jest czasami porównywana z Rojem. Jak było z tymi dwiema grami? Czy Żabki powstały jako rozwinięcie Roj
  •  Żabki są w kilku aspektach podobne do Roju – obie są „bezplanszowymi” grami, w których gracze układają i poruszają swoje piony. Jednak na tym podobieństwa się kończą. Żabki mają w sobie kilka ukrytych informacji i można w nie grać do 4 osób, co nie jest normą wśród gier logicznych. Pomysł na Żabki wywodzi się z innej gry, nad którą kiedyś pracowałem (jedną z wielu). Tamten pomysł poprowadził mnie dwiema ścieżkami i ostatecznie musiałem się skupić na jednej z nich, właśnie na Żabkach.
    Podobna bezplanszowość, kilka unikalnych mechanik, jak zasada jednej wyspy, która występuje w obu moich grach, będzie obecna także w mojej najnowszej grze Logan Stones.


Co możesz powiedzieć o swojej grze Logan Stones?

  • Jest to dwuosobowa gra strategiczna, która wymaga umie-jętności zapamiętywania i tak-tycznego myślenia. Jest to kolejna „bezplanszowa” gra wykorzystująca 18 kamieni, które są wykonane z tego samego materiału co elementy w Roju i Żabkach. Mają one po obu stronach dwa różne rzeźbione i malowane symbole.
    Gra ma proste zasady, które bazują na prostych symbolach papieru, nożyc i kamienia. Kamień tępi nożyce, nożyce przecinają papier, a papier zakrywa kamień. Logan Stones korzysta z prostoty zabawy „kamień, papier, nożyce” i dodaje ją do szybkiej, zabawnej gry, która może być rozgrywana ze strategiczną precyzją, prowokującą do myślenia. Celem gry jest utworzenie linii 4 symboli z tym samym symbolem, jednak obaj gracze kontrolują te same elementy, które ciągle są odwracane i ukazują nowe symbole. Nie jest ona wcale taka prosta, jak może się wydawać.

Czym zajmujesz się poza graniem? Czy masz jakieś inne pasje, którym się poświęcasz?

  • Jestem pełnoetatowym twórcą gier i kocham robić to, czym zarabiam na życie. Kiedy nie tworzę lub nie gram w gry, możliwie dużo czasu spędzam z moją rodziną (żoną i trójką dzieci). Mam wrażenie, że moje dzieci nie pozwalają mi się starzeć i ciągle chcą, abym dotrzymywał im kroku. To właśnie one sprawiają, że nadal jestem młody. Spędzamy ze sobą wiele czasu w ogrodzie, gdzie brytyjska pogoda pozwala nam na hodowanie naszych własnych warzyw i owoców.

Dziękujemy za wywiad. ;)
Pokaż więcej wpisów z Sierpień 2019
Polecane
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel